Blask zorzy rumiany

Oderwijmy się na chwilę od zgiełku i wrzawy tego świata. Przejdźmy do krainy ciszy, gdzie gości pokój, gdzie można znaleźć odpoczynek i nabrać sił…

Wróćmy zatem teraz do wydarzeń z poprzedniego wpisu. Wraz ze św. Janem od Krzyża spójrzmy też na rzeczywistość oczami człowieka, który jest blisko Boga.

W opisanym zdarzeniu Pan Bóg nie mówi jak zwykle wprost, aby nie było wrażenia nacisku, przymusu czy nakazu. Cytat z Pieśni nad Pieśniami, choć pełen mocy, jest jedynie wskazówką czy przypomnieniem: co jest ważne, czemu należy oddać się całym sercem i na czym owo oddanie polega. Każdy sobie może to zrozumieć po swojemu, ważne tylko aby poddał się urokowi tego cudownego, pełnego żaru, starodawnego tekstu. Warto do niego wracać jak najczęściej.

Ważniejszy był cały kontekst – moje błaganie i prawie natychmiastowa (jak na standardy Boże) odpowiedź w postaci czytań kolejnego dnia, szczególnie zaś czytania o potędze miłości. Ważna była też postać św. Marii z Magdali, której święto tego dnia było obchodzone. Jakże ona kochała! Widać, jak ci którzy dużo kochają, dużo otrzymają. To ona pierwsza zaniosła światu wieść o Zmartwychwstaniu!   

Przejdźmy teraz do św. Jana. Tytułowy cytat pochodzi z jednego z jego największych dzieł – Pieśni Duchowej:

15. Jak noc w spoczynku cichym pogrążona,
W chwili gdy się rozlewa blask zorzy rumiany,
Jak muzyka ciszą przepojona (…)

Sam św. Jan sam objaśnia ten tekst tak: 

Ta noc cicha nie jest ciemna, lecz jest jak noc bliska poranku w chwili, gdy się zaczynają różowić zorze, gdyż ten spoczynek i ukojenie w Bogu nie są całkowicie pozbawione blasków, jak noc ciemna, lecz ukojeniem i odpoczywaniem w świetle Bożym, w coraz to nowym poznaniu Boga. I duch podniesiony w te blaski Bożego światła, znajduje tam pełny rozkoszy
spoczynek. Bardzo też trafnie porównuje to światło do blasku zorzy rumianej, tzn. do brzasku rannego. Jak bowiem ranne brzaski rozpraszają ciemność nocy i odsłaniają blaski dnia, tak i duch spoczywający i ukojony w Bogu jest podniesiony z mroków poznania naturalnego do porannego światła nadprzyrodzonego poznania Boga. Nie jest to jeszcze poznanie jasne, lecz według wyrażenia tego wiersza, jakby w nocy bliskiej poranku. Bo jak w tym czasie noc nie jest ani całkowicie ciemna, ani całkowicie jasna, lecz jakby w półcieniach, tak i ta samotność i spoczynek w Bogu nie są całkowicie przesycone Jego blaskiem, ani też nie są pozbawione
niejakiego w tym blasku uczestnictwa.

***

Tylko poezja jest w stanie cokolwiek powiedzieć o tym, co dzieje się z człowiekiem, który tu na Ziemi, spotka Boga.

Poznanie Boga jest możliwe, choć jest to poznanie ciemne, to jest bez udziału rozumu ani uczuć. 

Muszę tylko nieustannie trwać przy Nim i szukać Jego obecności w każdej przeciwności, która przyjdzie.  A On zawsze stoi przy moim boku.

Jeżeli jest to strach, to On mnie obroni.

Jeżeli  jest to zamieszanie i chaos, to On jest spokojem, który wszystko uśmierzy.

Jeżeli jest to gniew, to On jest samą łagodnością i delikatnością, która usuwa wszelką złość.

Jeżeli jest to pokusa, to On jeden jest godny miłości, wszystko inne to popiół  i proch.

Najgorszy jest smutek, ale On sobie i z nim poradzi, smutek odejdzie.

***

Trzeba się tylko  w Niego wpatrywać, bo On jest miłością i to wpatrywanie się leczy i koi rany. Szukać Go nieustannie i z Nim przebywać. Choć ciałem tu i teraz, ale oczami duszy widzieć tylko Jego.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Przeglądając stronę zgadzasz się na użycie plików cookies Możesz w każdej chwili dokonać zmiany ustawień dla plików cookies.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Zamknij